Gran Canaria – Tamarán (“land of the brave”)

6 października 2021

Wynajęliśmy samochód na jeden dzień i uzbrojeni w “things you must see” by google wyruszyliśmy w głąb interioru. Pierwszy przystanek niedaleko od Las Palmas, na pogórzu w Teror. Małe urocze miasteczko, znane z bazyliki “Niestro Señora del Pino”, która jest jednym z głównych celów pielgrzymek na Wyspach Kanaryjskich.

Po krótkim zwiedzaniu i porannej kawie w miejscowej kafejce ruszamy dalej w góry, a są one niebanalne, wysokie i skaliste, prawie jak Tatry. Najwyższe wzniesienie coś około 1956mnpm. Biorąc pod uwagę, że wystartowaliśmy z poziomu morza, to przewyższenie jest całkiem, całkiem. Nasz Fiacik Panda z mistrzem za kierownica w osobie kapitana, a jakże, dzielnie wspina się po stromych podjazdach w kierunku Roque Nublo (1811), jednego z najwyższych punktów na wyspie. Po drodze zatrzymujemy się przy różnych platformach widokowych w celu dokumentowania naszych wrażeń.

Na jednym z parkingów udałem się do straganu po drugiej stronie drogi w celu zakupu dwóch puszek piwa. Miejscowy dżentelmen zagaił pytając o narodowość i w rezultacie odpowiedzi zaczął powoływać się na koneksje rodzinne w Zakopanem (taka gra oczywiście) i zaprosił mnie do testowania różnych lokalnych specjałów. Muszę przyznać, że wszystko było przepyszne i oczywiście dałem się trochę namówić. Zakupiłem butelkę miejscowego likieru, przepyszny ser i pastę paprykowa. Na koniec wcisnął mi sweter z wełny z lamy. Po co mi ten sweter? Przecież płyniemy w tropiki! Może przyda się po powrocie na zimowe wieczory.

Po zaliczeniu kolejnych punktów widokowych z zapierającymi dech panoramami skalistych wzgórz, kapitan rozpoczął szalony zjazd górskimi serpentynami w kierunku południowego wybrzeża wyspy.

Po drodze krótka przerwa na posiłek w lokalnej tawernie i po pół godzinie docieramy do Maspalomas słynnego z przepięknych zespołów wydmowych. Reserva Natural Especial de Las Dunas de Maspalomas to obszar chroniony obejmujący okoliczne wydmy, dostępne dla turystów w wyznaczonych trasach. Niestety wielu z nich nic nie robi sobie z wyznaczonych zasad i w celu zaistnienia w social mediach włazi na wydmy i pręży się przed obiektywem. Nieźle wieje i piasek wciska się między zęby. Postanawiamy na tym zakończyć i udajemy się droga szybkiego ruchu, wiodącą wzdłuż wybrzeża w kierunku Las Palmas. Po około 40min meldujemy się na Rogatej Duszy.

By Miro

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *