Olhao – Albufeira – Portimao

16 – 18 lipca, 2021

Po drodze zahaczamy na jedną noc o Albufeirę – znany kurort w Algarve. Hotele, apartamentowce, plaże. Ale sama architektura i koloryt budynków – dyskusyjne. Udało się znowu z chlebkiem, upiekliśmy już trzeci rzut.

Do Portimao zawijamy jak do domu. Jak zwykle porządki, pranie, drobne naprawy, zakupy, plaża… No i żegnamy Ewę i Jaśka, z którymi tak fajnie się pływało.

Dzień przed ich odlotem spotkała nas jednak nieprzyjemna niespodzianka, a dla okolicznej ludności i przyrody – był to wielki dramat. W pobliskiej miejscowości Monchique, położonej w górach wybuchł ogromny pożar, który gasiły jednostki ze wszystkich okolicznych miejscowości. Chmura czarnego, gryzącego dymu przeniosła się szybko nad Portimao, plażę, osiągnęła nasze kotwicowisko.

Przez cały ten czas panował nad nami smogowy mrok pomimo środka dnia i palącego jak zwykle słońca, a dzięki północnemu wiatrowi cała ta podniebna sceneria przesuwała się powoli w kierunku Afryki. Dopiero rano niebo nad nami było czyste, choć czarna smuga była ciągle wyraźnie widoczna na południu.

by Ula

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.