Portimao – Kadyks

20 lipca – 4 sierpnia 2021

Kolejny etap wakacji rozpoczynamy z Romką i dziećmi. Po parodniowym kotwiczeniu w naszej pięknej zatoce w Ferragudo po raz trzeci tego lata wyruszamy na wschód.
Romek dostał na 13 urodziny paddla, więc atrakcji będzie trochę więcej.

Mamy dobry wiatr, po drodze zawijamy do poznanych już miejscowości; Olhao, Mazagon i wreszcie Kadyks. Z Olhao popłynęliśmy tramwajem wodnym do Faro – wreszcie udało się zobaczyć Starówkę z jej przepiękną katedrą.

Po drugiej stronie kotwicowiska, na Ilha da Culatra cieszyliśmy się przepiękną plażą, a później wyśmienitą kuchnią tutejszych kucharzy.

Dotarłszy do Mazagonu, powtórzyliśmy obowiązkową wycieczkę do okrętów Kolumba. Zahaczyliśmy jeszcze o miejscowy ogród botaniczny, gdzie zaskoczeniem było odkrycie pewnej odmiany araukarii (Bunya), której szyszki dochodzące do 10 kg stanowią czasami śmiertelne zagrożenie dla przebywającego pod nią człowieka. Dlatego ogrodnicy starają się je ścinać zanim spadną same.

Kolejnego dnia wybraliśmy się autobusem na zwiedzanie Huelvy.
Tego dnia przeszliśmy 16 km!
Piękna Dzielnica Królowej Wiktorii, osiedle wybudowane na przełomie XIX i XX wieku dla pracowników spółki Rio Tinto.

Słynne molo Muelle de Rio Tinto, służące kiedyś za punkt przeładunkowy oraz handlowy, wchodzące ponad kilometr w morze, tez na pewno zapamiętamy.

Wyruszywszy rano z Mazagonu, niezbyt późnym popołudniem, przy sprzyjającym wietrze po raz drugi tego lata zawijamy do cudownego, klimatycznego Kadyksu.

Za dwa dni wybieramy się zwiedzać Sevillę. Kapitan nie chciał pchać się Rogatą 60 mil pod prąd rzeką Gwadalkiwir, wiec wybieramy pociąg.

by Ula

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.