W drodze do Portimao

Isla Cristina od Portimao dzieli ok 60 mil morskich. Tak jak w stronę Kadyksu płynęliśmy cudownie, niesieni zachodnim wiatrem, tak powrót był bardzo utrudniony, ponieważ wiatr nie raczył się zmienić. Zaskoczeniem i pewnego rodzaju urozmaiceniem dnia była niespodziewana wizyta Straży Wybrzeża, wiele mil od brzegu. Okazuje się, że są b. czujni. Na szczęście nie mieliśmy na pokładzie broni, narkotyków ani nielegalnych osób a rejestracja się zgadzała, wiec spotkanie było przyjazne.

Właśnie ten ostatni etap zajął nam prawie półtorej doby – z trudnością, halsami pchaliśmy się pod wiatr dzień i noc i jeszcze pół dnia, pokonując w sumie conajmniej podwójny dystans. Świt na morzu przecudny.

Teraz czeka nas tydzień w marinie; znowu porządki, pranie, naprawianie drobnych usterek oraz parę dni z gośćmi, którzy dotrą za 3 dni. Na pewno popływamy po okolicy.

By Ula

2 komentarze

  1. Yes it was tiring voyage specially for Ula. Because of rough sea she did not sleep all night:-(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.